KORESPONDENCJA Z TVP KRAKÓW - informacja czy dezinformacja?

Przez  Red.
(5 głosów)
Kolejny z mieszkańców gminy Mogilany udostępnił nam swoją mailową korespondencję z TVP Kraków na temat relacji telewizyjnej z sesji budżetowej Rady Gminy w dniu 29 stycznia 2015 r. Zarzucił dziennikarzom TVP brak rzetelności.

 

MIESZKANIEC GMINY MOGILANY DO REDAKCJI TVP

29 stycznia 2015 r.

Witam Państwa.

Z przykrością stwierdzam brak rzetelności dziennikarzy TVP Kraków na temat burzliwej sesji Rady Gminy Mogilany.

Zarówno wiadomości w Kronice jak i program "Region, Ludzie, Sprawy, Opinie" o dwudziestej na ten temat, wykazały że TVP Kraków, w osobach prowadzącej program oraz zaproszonej dziennikarki, była stroną zamiast przekazywać obiektywne wiadomości. Jak rozumiem telewizja na sesję została zaproszona przez osoby z kręgu obecnego wójta gminy i dziennikarze bez zadania sobie trudu poznania stanowiska drugiej strony przyjęli rolę adwokatów pana wójta. Nie prezentowali faktów tylko (nie jestem pewny czy własne) opinie. Sprawozdanie było jednostronne, dużo więcej czasu przeznaczono na wypowiedzi zwolenników budowania kanalizacji we Włosani, a ze strony radnych głosujących za poprawkami przedstawiono tylko jedną krótką wypowiedź.

Nawet nazwanie opozycją radnych, którzy reprezentują większość w Radzie zakrawa na kpinę. Państwo swoim zajętym ewidentnie stanowiskiem w tej sprawie kwestionujecie demokrację. Rada odpowiada za całą gminę, w tym za rozsądne gospodarowanie funduszami. W żadnym z programów nie zapytano na co będą przeznaczone pieniądze, które nie zostaną wydane na kanalizację. Wiadomo, że na sesję przyszli tylko zwolennicy kanalizacji we Włosani, mówienie przez dziennikarkę, że rada nie chce słuchać mieszkańców jest nadużyciem. Radni dlatego tak zagłosowali, bo zostali wybrani przez większość mieszkańców gminy i w imieniu tej większości głosowali. Odpowiadają nie tylko przed mieszkańcami Włosani, ale przed całą gminą. Państwo dziennikarze nie zadali sobie trudu, żeby przypomnieć, że Gmina Mogilany była cztery lata temu najbardziej zadłużoną gminą w Polsce i do tej pory ten dług jest jeszcze bardzo duży, więc zaciąganie kolejnych kredytów na kanalizację jest ryzykowne.

Nie powiedziano, że oprócz Włosani jest jeszcze wiele innych miejsc nieskanalizowanych (część skanalizowana nie przekracza, o ile dobrze się orientuję trzydziestu procent). Zamiast informacji postawiono na pokazywanie, i to kilkakrotne, krzyczących, niekulturalnie się zachowujących uczestników zajścia, bez argumentów, bez racji. Ja też jestem mieszkańcem tej gminy i głosowałem na jednego z radnych, który zablokowali nieefektywną inwestycję. Jestem zadowolony z tego, że radni w większości zajęli takie, a nie inne stanowisko. Tylko ja nie byłem krzyczeć na sesji za moją opcją, bo po to wybraliśmy radę, aby podejmowała słuszne decyzje. A o moich racjach i około dwunastu tysięcy mieszkańców, którzy akurat nie są zainteresowani tym, aby wszystkie inwestycje (albo przynajmniej ich przygniatająca większość) były realizowane we Włosani nie było ani słowa z ust dziennikarzy.

Ponadto dlaczego nie pojawiły się w materiale fragmenty sesji, w których tzw. mieszkańcy ubliżali radnym a nawet naruszali ich nietykalność cielesną oraz stosowali groźby.

Dlatego moim zdaniem TVP Kraków zaprezentowała dziennikarstwo na "dwóję".

Przykro mi, bo regularnie płacę abonament, a do tego oglądam reklamy za które TV bierze niemałe pieniądze i chciałbym aby dziennikarstwo było w TVP Kraków na wysokim poziomie.

Z poważaniem

(Nazwisko i adres do wiadomości Redakcji TVP Kraków)

 

ODPOWIEDŹ REDAKTORA TVP KRAKÓW

4 lutego 2015 r.

Witam serdecznie

Bardzo dziękujemy za Pana e-maila. Niestety nie możemy się jednak zgodzić się z Pana argumentami. Po pierwsze, informacje o organizowanej sesji nie są tajne i każdy ma do nich dostęp, w tym przypadku otrzymaliśmy e-maila od jednego z naszych widzów, który opisał problem i prosił by sprawą się zainteresować (takich e-maili dostajemy codzienne kilkanaście) dlatego sugestie, że zaprosił nas ktoś z otoczenia Pana wójta nie są zgodne z prawdą. Po drugie w materiale zaprezentowanym w Kronice głos zabrała każda ze stron (wójt, pani wiceprzewodnicząca i jeden z mieszkańców) każdy miał możliwość zaprezentowania swojej opinii na ten temat. Każda z osób które wypowiadały się w materiale mówiły po 14 sekund - mieszkaniec i Pani wiceprzewodnicząca a Pan wójt 11 sekund, dlatego nie jest prawdą, że pokazaliśmy tylko krótką wypowiedź ze strony Pani wiceprzewodniczącej. Po trzecie, w programie Region, Ludzie, Sprawy, Opinie również mogliśmy posłuchać racji argumentów zarówno Pana wójta, jak i Pani wiceprzewodniczącej. Dziennikarka która była 3 - cim gościem (wcześniej brała udział w sesji) tylko relacjonowała to co się na sesji działo. Po czwarte - pisze Pan, że kilka razy pokazaliśmy "krzyczących mieszkańców"...pokazaliśmy ich tylko raz w około 2 minutowym felietonie w trakcie programu Region. Pokazaliśmy ten fragment bo uznaliśmy, że sytuację w której mieszkańcy nie mogą zabrać głosu w sprawie która ich interesuje jest całkowicie nie zrozumiała. Zwracam uwagę, że nawet Pani wiceprzewodnicząca przyznała w programie, że była to sytuacja niezręczna. Rozumiemy również, że zgadza się Pan ze stanowiskiem rady, ale proszę sobie wyobrazić sytuację w której chodzi o jakąś ważną inwestycję która dotyczyła by Pana, czy wówczas gdyby radni nie pozwolili Panu zabrać głosu w trakcie sesji, to czy nie uważał by Pan to za nie stosowne? Pisze Pan, że rada podjęła słuszną decyzję. Nie nam to oceniać my tylko przedstawiamy problem, ale rozumiem, że część mieszkańców których sprawa dotyczy zapewne ma inne zdanie. I ostatnia sprawa napisał Pan, że w trakcie sesji mieszkańcy ubliżali radnym i naruszono ich nietykalność cielesną. Nasza kamera była na sesji od 9 do 12. Przez ten czas takie wydarzenia nie miały miejsca (a zapewniam, że gdyby miały miejsce to na pewno pokazalibyśmy to w Kronice), ale rozumiem, że skoro według Pana takie zdarzenie miało miejsce to o tym fakcie została już poinformowana policja i odpowiednie służby, które na pewno sprawą się zajmą. Jednocześnie chcieliśmy Pana zapewnić, że do sprawy będziemy wracać i jeżeli będzie miał Pan ochotę wyrazić przed kamerą swoje zdanie to bardzo serdecznie proszę Pana o podanie jakiegoś numeru kontaktowego bo chętnie wysłuchamy wszystkich opinii na ten temat. A jeżeli w jakikolwiek sposób nasz materiał w Kronice Pana uraził to jedyne co możemy w tej chwili zrobić to przeprosić i tak jak napisałem wcześniej do sprawy na pewno będziemy jeszcze wracać.

 

KILKA ZDAŃ KOMENTARZA

Nieprawdą jest, że:

- "Inwestycja już jesienią została wpisana do projektu budżetu” (słowa dziennikarki TVP). 

   Została ona wprowadzona jako autopoprawka i przekazana Radnym 16 stycznia br.

- „Każdy miał możliwość zaprezentowania swojej opinii”.  

    W programach przestawiono przede wszystkim opinie zwolenników realizacji projektu.

- "Mieszkańcy powinni zabrać głos na sesji w sprawie, która ich interesuje".  

    Konsultacje społeczne mogą być prowadzone np. na posiedzeniach komisji Rady, które są otwarte dla mieszkańców. Porządek sesji reguluje Statut Rady Gminy Mogilany.

- "W trakcie sesji mieszkańcy nie ubliżali radnym i nie naruszono ich nietykalności cielesnej". 

    Relacje świadków wskazują na coś przeciwnego.

Czytany 5853 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 Lut 2015 12:24