„Kłamstwo gimnazjalne”

Przez 
(6 głosów)
Debata publiczna rządzi się swoimi prawami. Każda ze stron sporu politycznego stara się przedstawiać rzeczywistość w taki sposób, aby przekonać opinię publiczną do swoich racji. Gdzieś jednak jest granica tego „naginania” rzeczywistości. Granicę tę przekroczył Wójt Piotr Piotrowski w najnowszym numerze Głosu Gminy Mogilany (grudzień 2015 r.), szerząc po raz kolejny, ale pierwszy raz w formie pisemnej wersję historii, którą określić można mianem „kłamstwa gimnazjalnego”.

FAKTY

O co chodzi? Otóż za kadencji Wójta Małgorzaty Mardyły (2006-2010) podjęto decyzję o budowie Gimnazjum w Mogilanach za astronomiczną kwotę 52 mln zł. Inwestycja ta wielokrotnie przekraczała możliwości Gminy i mimo że w 2010 roku budowa ledwo wyszła z fundamentów, to zdążyła doprowadzić dobrze sytuowaną dotąd Gminę na skraj bankructwa. W połowie 2010 roku Gmina Mogilany została oficjalnie ogłoszona najbardziej zadłużoną Gminą w Polsce. Mimo to inwestycja była kontynuowana, co sprawiło, że pod koniec 2010 sytuacja stała się naprawdę dramatyczna. Pieniędzy brakowało dosłownie na wszystko: bieżące rachunki, wynagrodzenia dla nauczycieli, składki na ZUS. Inwestycja została faktycznie wstrzymana wobec braku środków na regulowanie bieżących należności dla wykonawcy robót.

Na przełomie 2010 i 2011 roku władzę w Gminie przejął nowy Wójt Krzysztof Musiał. Niezwłocznie powołał zespół ekspertów, który sporządził raport na temat inwestycji. Została ona oceniona jako karygodny przykład marnotrawstwa środków publicznych. Kontynuacja budowy była niemożliwa wobec całkowitych pustek w gminnej kasie. Mało tego, Gmina miała olbrzymie zaległości za już zrealizowane prace budowlane. W tych okolicznościach Rada Gminy Mogilany nie miała innego wyjścia, jak niezwłocznie podjąć uchwałę o odstąpieniu od realizacji inwestycji, zobowiązując Wójta do jej realizacji (uchwała nr V/18/2011 z 28 lutego 2011 r.). Co zrozumiałe, wykonawca robót skierował sprawę do sądu, domagając się kary umownej za przerwanie robót.

PROPAGANDA

To tyle jeśli chodzi o prawdziwy przebieg wydarzeń. Teraz przejdźmy do alternatywnej rzeczywistości, przedstawionej w najnowszym Głosie Gminy Mogilany, gdzie czytamy:

Odrębną sprawą jest kwestia niezakończonej – na polecenie byłego Wójta Krzysztofa Musiała budowy gimnazjum. Wójt Piotr Piotrowski otrzymał w spadku po poprzedniku "szkieletor" gimnazjum i sprawę sądową z wykonawcą gimnazjum tj. Firmą PrzemysłówkaGłos Gminy Mogilany, XII 2015, str. 3

Wątek jest kontynuowany w wypowiedzi Wójta Piotrowskiego, który oskarża Krzysztofa Musiała o to, że ten:

odstąpił od umowy, choć wiedział, że w umowie jest zapisana kara za jej zerwanieGłos Gminy Mogilany, str. 4

Dalej sugeruje również, że postępowanie Musiała może doprowadzić do przegrania sporu z sądowego z wykonawcą i konieczności zapłaty odszkodowania.

Liczba przekłamań i manipulacji zawartych w tych dwóch krótkich fragmentach przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Sformułowanie przypisujące Wójtowi Musiałowi odpowiedzialność za pozostawienie po sobie „szkieletora” jest niedopuszczalną manipulacją. Nie można tego inaczej nazwać, wiedząc, że odpowiedzialność za podjęcie tej szalonej inwestycji spoczywa wyłącznie na Wójcie i Radzie Gminy kadencji 2006-2010. Wójt Musiał przejął urząd już w momencie, kiedy inwestycja ta zdążyła całkowicie zrujnować finanse Gminy. Większość swojej kadencji musiał poświęcić na podźwignięcie Gminy z kryzysu.

Z tej samej przyczyny skandaliczne są także wypowiedzi insynuujące, że Wójt Musiał ponosi odpowiedzialność za przerwanie budowy i ewentualne kary umowne. Dlaczego? Po pierwsze, budowa faktycznie „przerwała się sama” jeszcze za rządów Wójta Mardyły (brakowało środków na zapłatę za bieżące prace). Po drugie zaś, formalną decyzję o odstąpieniu od realizacji inwestycji podjęła Rada Gminy, do której kompetencji należała ta decyzja zgodnie z obowiązującymi przepisami.

KŁAMSTWO

Cel publikacji jest oczywisty. Chodzi o obciążenie Wójta Musiała odpowiedzialnością za konsekwencje podjęcia tej nieudanej inwestycji. „Nieścisłość” polega na tym, że Musiał nie miał z jej rozpoczęciem i prowadzeniem nic wspólnego, a nawet nie odpowiada za jej przerwanie. Nie mamy więc w tej sytuacji do czynienia z „naginaniem” rzeczywistości, tylko przedstawieniem wersji całkowicie sprzecznej z prawdą. Dlatego nawet użycie słowa „propaganda” jest zbyt łagodne. To coś znacznie więcej. To planowa i prowadzona z pełną premedytacją kampania pt. „kłamstwo gimnazjalne”, wyjątkowo perfidny przykład umyślnego wprowadzania społeczeństwa w błąd. Każdemu z nas powinno zależeć na tym, aby kampania ta się nie powiodła.

 

Więcej na ten temat:

1. Sąd o Gimnazjum w Mogilanach: ta inwestycja od samego początku nie miała szans na realizację

2. 15 milionów złotych w błoto! Kto odpowiada za tę szaloną inwestycję?

3. O podpalaczu wszyscy zapomnieli?

Czytany 6610 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 19 Kwi 2016 10:22