O byłej pani wójt Mogilan w Dzienniku Polskim
Gdy przegrywała wybory w 2010 roku, w których ubiegała się o reelekcję, zostawiła swoją gminę z wielkim długiem i niedokończoną budową ogromnego gimnazjum, które miało kosztować więcej niż roczny budżet Mogilan. Urzędnicy prezydenta miasta nie widzą problemu w tym, że ktoś, kto nie poradził sobie z inwestycją oświatową pod Krakowem, ma teraz odpowiadać za finanse całej krakowskiej oświaty.
Długo zastanawiałem się – dlaczego. Pierwsze, co przyszło mi na myśl, to fakt, że osoba mająca odpowiadać za finanse oświaty w naszym mieście jest równocześnie radną powiatu krakowskiego wybraną z list Polskiego Stronnictwa Ludowego, a przecież prezydent Jacek Majchrowski dobrze żyje z ludowcami.
To byłoby jednak zbyt oczywiste, takie pospolite na naszej scenie samorządowej i politycznej. Doszukałem się naprawdę argumentu nie do odrzucenia – była wójt nie dokończyła budowy gimnazjum w Mogilanach, bo już wiele lat temu przewidziała, że taka szkoła i tak kiedyś zostanie zlikwidowana. Teraz władze Krakowa liczą pewnie na to, że przewidzi, co czeka oświatę pod Wawelem w roku 2025, dzięki czemu będziemy na to przygotowani szybciej niż do obecnie wprowadzanej likwidacji gimnazjów.
A tak na poważnie, to trudno zrozumieć, że władze miasta nie zauważają czegoś, co było tak blisko…
Cały artykuł red. Grzegorza Skowrona "Co tak naprawdę ma znaczenie" w Dzienniku Polskim, 25 marca 2017:
http://www.dziennikpolski24.pl/region/a/co-tak-naprawde-ma-znaczenie,11919091/