Wydrukuj tę stronę
24 Lut

Czy to nie był jakiś koszmar?

Przez 
(7 głosów)
Jeden z czytelników naszej strony opisał lutową sesję Rady Gminy Mogilany.

Na ostatnią sesję rady gminy Mogilany przyszło wiele osób, większość stanowili bliscy zwolennicy obecnego wójta, którzy przyszli manifestować poparcie dla budowy kanalizacji we Włosani. Byli oczywiście wśród tej grupy mieszkańcy Włosani, którzy – o losu ironio – kanalizację w większości już mają przez Wójta Musiała wybudowaną, lecz walczą o dalszą kanalizację ich miejscowości (co za wola walki i wytrwałość). Wstyd Wam jednak strażacy z Włosani, że zamiast Was byli strażacy z Mogilan którzy także w interesie Waszej miejscowości walczyli.

Nie zabrakło również dziennikarzy – tych z polskiej jeszcze telewizji i z dziennika, który polski jest już tylko z nazwy. Sensacja, proszę Państwa, news dnia! Radni uchwalili: będzie kanalizacja. Jakże to dziennikarstwo upadło, że za tak sensacyjne tematy się chwyta. Nie mniej jednak, na widowni w owej sali narad na sesji nikt przypadkowy się nie znalazł. Ileż w tej grupie złości i nienawiści nie uwierzy ten, kto na tej widowni nie zasiadł.

Strzeż się ósemko Radnych – jak Was nazwano „wspaniała”, żeby się przypadkiem nie przejęzyczyć – bo biada Wam, już Was ta widownia wyśmieje i od idiotów zwyzywa (dosłownie). Broń Boże, żebyście czegoś nie wiedzieli, bo zaraz Wam każą do Szefera zadzwonić i się dowiedzieć. Nie wolno Wam też narzekać na obecną sytuację, bo to oczywista wina Musiała. Chciał chłop dobrze tylko mu nie wyszło, ale teraz my to po swojemu  naprawimy. Pytać też o nic nie możecie, bo Was widownia od głupków zwyzywa! Jednym słowem nie można mieć innego zdania, niż obecny Wójt, bo inaczej zostanie ogłoszone referendum i radę gminy się odwoła.

Można tu przytoczyć filmowego dozorcę Anioła, który powiedział „... akceptuje wszystkie wyniki naszych demokratycznych wyborów, oczywiście jeśli będą zgodne z naszymi oczekiwaniami”. Tak właśnie można w skrócie opisać obecną politykę nowego włodarza gminy i jego otoczenia. Okazuje się bowiem, że racja może być po jednej stronie, tzn. jedna strona ma zawsze rację, a druga zawsze się myli choćby nie wiem co.

Demokracja jest oczywiście władzą „ludu”  wykonywaną poprzez swoich przedstawicieli wybranych w powszechnych wyborach. Jednak są tacy którym demokracja myli się z dyktaturą. Tę dyktaturę chcą właśnie wprowadzić za pomocą pospolitych krzykaczy i swoich zagorzałych zwolenników. Mowa tu oczywiście o wywieraniu presji na Radnych przy uchwalaniu decyzji o budowie kanalizacji we Włosani.  Dla obserwatora z zewnątrz wygląda to tak, że Wójt mówi: robimy kanalizację! Proszę to przegłosować, pytań nie zadawać, problemów nie robić.

Nie daj Boże, żeby Radny dociekał zasadności tej decyzji, sposobu jej realizacji, finansowania itd. Bo zaraz zostanie oskarżony o zemstę na mieszkańcach tej miejscowości (jak było w przypadku wspomnianej tu kanalizacji), albo przyklei mu się łatkę oszołoma, że w ogóle śmie wątpić i pytać. Panie Radny! Jak Pan będziesz taki dociekliwy i nieustępliwy to naśle się na Pana dziennikarzy i tłumacz się Pan. Potem przeczytamy że presja i zainteresowanie mediów ma wpływ na „nieprzejednanych” Radnych. 

Tak się teraz zastanawiam, czy to przypadkiem wszystko co opisałem powyżej to nie był jakiś koszmar, który po prostu mi się śnił, bo przecież to jest przyjazna gmina Mogilany?

Jan Nowak

Czytany 6076 razy