Robert Schuman – polityka potrzebuje ludzi prawych
Robert Schuman to polityk europejski, który żył dawno temu (zmarł w 1963 r.) w dalekiej Lotaryngii (pogranicze Francji i Niemiec). Jednak jego sposób uprawiania polityki powinien być przykładem także dla naszych lokalnych polityków i rządzących. Bo w polityce wielkiej czy małej emocje i zachowania pozostają te same.
Robert Schuman to jeden z ojców założycieli zjednoczonej Europy. Polityk, który być może niedługo zostanie ogłoszony świętym.
Był prawnikiem od młodych lat zaangażowanym w działalność polityczną najpierw na szczeblu lokalnym w Lotaryngii, a potem w parlamencie i rządzie francuskim. Był ministrem spraw zagranicznych, także premierem Francji.
Jako szef dyplomacji francuskiej, wraz z sekretarzem stanu USA i ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii uzgadniał tuż po wojnie plan ponownego włączenia Niemiec do wspólnoty państw wolnych i demokratycznych. Jako przedstawiciel zwycięzców nie chciał odwetu wobec Niemiec. Przede wszystkim dążył do zachowania i obrony pokoju.
W tamtym czasie głównymi surowcami strategicznymi dla przemysłu zbrojeniowego były węgiel i stal. Schuman zaproponował stworzenie ponadnarodowej instytucji do zarządzania nimi na zasadzie solidarności. Nie było to łatwe, gdyż wielu polityków po stronie zwycięzców chciało prowadzić politykę upokarzania pokonanych.
W 1950 r. Schuman przedstawił deklarację współpracy międzynarodowej otwartej na kraje, które podczas wojny stały po drugiej stronie konfliktu – zwłaszcza wobec Niemiec (którego kanclerzem był Konrad Adenauer) i Włoch (z premierem Alcide de Gasperim). Politycy ci wyraźnie deklarowali wolę pojednania, przebaczenia, solidarności, pokoju. Starali się łączyć interesy gospodarcze i polityczne, aby osłabić narodowe egoizmy. Dzięki ich wysiłkom zapanował najdłuższy okres pokoju w historii Europy.
Deklaracja Schumana była początkiem powstania Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, której następcą stała się Wspólnota Europejska, a od 2009 r. dzisiejsza Unia Europejska.
Robert Schuman był człowiekiem wierzącym, starał się codziennie uczestniczyć w Eucharystii, często odmawiał różaniec. Żył wyjątkowo skromnie, nie założył rodziny, całkowicie oddał się służbie społecznej.
Mówi się, że polityka jest brudna. Tym bardziej potrzebni są uczciwi politycy, którzy odważą się walczyć o dobro wspólne… Życie Roberta Schumana pokazuje, że polityka może być wyrazem miłości bliźniego, służbą dla innych, służbą otwartą na przebaczenie i pojednanie.