Najpierw obiecywał, a teraz się wymawia…
Piotr Piotrowski jest specjalistą od obiecywania
Podczas kampanii wyborczej obiecywał, obiecywał i jeszcze raz obiecywał. Nigdy nie było tylu obietnic w historii wyborów w gminie Mogilany.
- Wszystkie gospodarstwa w gminie przyłączone do kanalizacji sanitarnej i sieci wodociągowej.
- Pozyskanie środków unijnych na remonty i budowę nowych dróg, chodników, oświetlenia i ścieżek rowerowych.
- Pozyskanie pieniędzy unijnych i wybudowanie hal sportowych, boisk typu orlik, siłowni na wolnym powietrzu i skateparków.
- Becikowe 1000 zł z tytułu urodzenia dziecka.
- Szybkie uchwalenie studium zagospodarowania przestrzennego i nowych planów zagospodarowania.
- Pozyskanie pieniędzy unijnych na dokończenie budowy gimnazjum w Mogilanach wraz z halą sportową.
- Ble, ble, ble...

A kiedy przyszło co do czego, to nic nie da się zrobić.
A dlaczego nic nie da się zrobić?
Oto odpowiedzi wójta:
- bo radni nie pozwalają,
- bo osuwiska,
- bo poprzednicy,
- bo stowarzyszenie mieszkańców,
- bo gimnazjum,
- bo przepisy…
Lista wymówek jest znacznie dłuższa niż lista osiągnięć.
Coś nam to przypomina:
- Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
- Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało,
- Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
- Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty,
- Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
- Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda.
Czy tak będzie do końca kadencji?