„To fotomontaż!” – zarzeka się wójt Piotrowski. I wymyśla absurdalne teorie spiskowe
Zamiast wyjaśnić jak to się stało, że Dwór został wykorzystany do wykonania erotycznych sesji fotograficznych, wójt Piotrowski tworzy teorie spiskowe.
Wójt zarzeka się, że opublikowane zdjęcia są fotomontażem. Wskazuje także dowód: na zdjęciach w kominku jest ogień, a nie powinno go być, bo instalacja kominowa jest niedrożna. Poza tym, ogień wygląda tak jakby został wklejony do zdjęcia.
I tu wójt Piotrowski ma rację! Otóż nie budzi wątpliwości, że ogień ZOSTAŁ wklejony do zdjęcia w drodze jego przerobienia. Autor zdjęcia wyszedł zapewne z założenia, że ogień płonący w kominku podniesie atrakcyjność oferty i dorobił płomienie za plecami roznegliżowanej kobiety.
Zdaniem wójta Piotrowskiego to przesądza, że zdjęcia wcale nie zostały wykonane w Dworze, a całe zdarzenie jest spiskiem. Wójt udaje, że nie widział pozostałych zdjęć (zwłaszcza tych wykonanych na schodach). Zdjęć, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że zostały wykonane w Dworze w Mogilanach. Zresztą każdy może to ocenić sam.
Trudno liczyć na wyjaśnienie całej sprawy, biorąc pod uwagę, że wójt zaprzecza oczywistym faktom. Pytanie brzmi: dlaczego? Jeśli nie ma sobie nic do zarzucenia, powinien zabrać się za wyjaśnienie afery, a nie wymyślać kolejne absurdalne teorie spiskowe.

